Londyn - królewskie miasto - CZĘŚĆ 3


Ostatnia część wpisu dotyczącego mojego wyjazdu do Londynu. W części 1 opisałam Wam dojazd, nocleg oraz transport publiczny. W części 2 atrakcje turystyczne, które bardzo polecamy, a teraz przyszła pora na jedzenie. Co, gdzie i za ile jedliśmy? Czy nam smakowało? O tym w dzisiejszym poście, zapraszam...

Londyn - królewskie miasto - CZĘŚĆ 2


Druga część wpisu dotycząca mojego wyjazdu do Londynu. Dojazd, komunikacja miejska i nocleg już za nami, przyszła pora na atrakcje turystyczne. Co zwiedziliśmy? A przede wszystkim czy nam się podobało? O tym w dzisiejszym poście, zapraszam...

Londyn - królewskie miasto - CZĘŚĆ 1


Miasto o którym każdy bardzo dużo wie i nie jeden chciałby je zobaczyć :) Stolica Wielkiej Brytanii, która może rywalizować z moim ukochanym Wiedniem! Połączenie historii z nowoczesnością, które wykonane jest z wielkim wyczuciem smaku. Proszę Państwa przed nami LONDYN...

Jest to miasto położone nad Tamizą, oddalone o około 1700 km od Kielc. Jak zatem się tam dostać, żeby wyszło całkiem tanio?

Sposób wybrany przez nas: tanie linie lotnicze Wizz Air

Warto sprawdzać tanie linie lotnicze, ponieważ często pojawiają się tam ciekawe oferty. W Polsce do takich linii zaliczają się Wizz Air oraz Ryanair. Jeżeli chodzi o Kielce to Ryanair lata z Krakowa, natomiast Wizz Air z Katowic, także jeśli chcesz zwiedzić jakieś miasto to polecam przejrzeć strony tych linii. My po raz pierwszy lecieliśmy takimi liniami i jesteśmy bardzo zadowoleni. Bilety do London Luton znalazłam w grudniu na stronie Wizz Air. Okazało się, że kupię je taniej, jeśli dodatkowo zapłacę i dołączę do Wizz Discount Club. Wykupiłam członkostwo standardowe, dzięki któremu mogę podróżować taniej wraz z  jedną osobą towarzyszącą przez cały rok. Roczna opłata za członkostwo standardowe wynosi 29,99 EUR. Więcej informacji znajdziesz na stronie https://wizzair.com/pl-pl/informacje-i-uslugi/uslugi-wizz/wizz-discount-club#/ . Za bilety dla dwóch osób z Katowic do London Luton w dwie strony zapłaciłam 295 zł, oszczędzając dzięki wykupieniu członkostwa aż 110 zł. Także warto sprawdzać oferty obu przewoźników, analizować i zwiedzać!

Jeśli zastanawiasz się czy wybrać bagaż podręczny mały czy duży, to jadąc na około 4 dni spokojnie wystarczy mały, za który nie musisz dopłacać. My lecąc końcówką lutego, czyli de facto zimą spokojnie zapakowaliśmy się w małe bagaże i mieliśmy jeszcze zapas miejsca na prezenty. A wiadomo, że pakowaliśmy rzeczy cieplejsze, czyli grubsze, a ja dodatkowo musiałam spakować wszystko związane z cukrzycą :)

Kolejną rzeczą jaką należy zaplanować jest parking samochodowy przy lotnisku jeśli jedziemy własnym samochodem oraz transport z lotniska do Londynu. My skorzystaliśmy z parkingu Martom przy lotnisku Pyrzowice, płacąc 40 zł za 4 dni. Parking jest monitorowany, ogrodzony i posiada dozór 24/7. Dodatkowo oferowany jest bezpłatny transport z parkingu na lotnisko oraz z powrotem. Jeżeli zaś chodzi o transport z lotniska Luton do Londynu to skorzystaliśmy z usług przewoźnika Terravision. Zarezerwowaliśmy bilety online w obie strony, dzięki czemu dostaliśmy zniżkę na bilet powrotny z Londynu na lotnisko. Zapłaciliśmy łącznie 34 funty za dwie osoby w dwie strony. Bilet w jedną stronę dla osoby dorosłej kosztuje 10 funtów. Ważne, aby pamiętać o tym, żeby wydrukować bilety jeśli dokona się rezerwacji online. Jeżeli Twój lot się opóźni, albo zarezerwujesz jakąś godzinę, a będziesz wcześniej to spokojnie możesz skorzystać z autobusu, który odjeżdża o innej porze :) My tak zrobiliśmy po przylocie do Luton. Myśleliśmy, że dłużej zejdzie nam ze znalezieniem odpowiedniego przystanku i zarezerwowaliśmy bilet na godzinę 8.50, a okazało się, że wyrobiliśmy się na wcześniejszy odjazd o godzinie 8.35. Spytaliśmy się kierowcy czy możemy jechać wcześniejszym busem i nie było z tym żadnego problemu :)

Kolejną rzeczą jaką warto zaplanować przed podróżą jest nocleg. Jeżeli planujemy go dużo wcześniej powinniśmy patrzeć na oferty, które pozwalają nam anulować rezerwację przynajmniej z wyprzedzeniem tygodniowym. Dzięki temu, gdy przed samym wyjazdem nam coś wypadnie zaoszczędzimy sporo pieniędzy. Warto o tym pamiętać!

Poszukując różnych ofert noclegu skupiliśmy się najpierw na stronie Booking.com. Zależało nam głównie na tym, żeby hotel znajdował się mniej więcej w centrum Londynu. Baliśmy się, że nawet nie mamy co marzyć o takim rozwiązaniu, tak aby pokój spełniał nasze wymagania. Jednak po wielu godzinach poszukiwań znaleźliśmy opcję, która przypadła nam do gustu. Wybraliśmy hotel Belvedere  położony w pierwszej strefie w okolicy stacji Paddington. Hotel bardzo gorąco polecamy!


Za 4 dni (3 noce) zapłaciliśmy 177 funtów za dwie osoby ze śniadaniem. To dosyć sporo, jeżeli przeliczymy na nasze złotówki, jednak porównując to z innymi ofertami z Londynu oraz z lokalizacjami i standardami była to świetna okazja. Jeżeli chodzi o śniadanie to było ono bardzo dobre. Typowe angielskie śniadanie, składające się z bekonu, sadzonych jajek, fasolki i parówki. Dodatkowo dostawało się tosty, które można było zjeść z dżemem (wiele smaków) oraz kawę/herbatę. Jeśli ktoś posiada małe dzieci to była także możliwość zamówienia płatek z mlekiem :)

Moje angielskie śniadanie w hotelu Belvedere :)
Nasz pokój znajdował się na pierwszym piętrze i posiadał mały balkonik. Łóżko dwuosobowe było baaaaaaaaaardzo wygodne, a ręczniki wymieniano codziennie! Dodatkowe udogodnienia to suszarka do włosów, duże podświetlane lustro (ważna sprawa dla każdej kobiety), a także czajnik elektryczny z pudełeczkiem, w którym znajdowały się herbata oraz kawa. Pod samym hotelem zlokalizowany był przystanek autobusowy, z którego można było dostać się praktycznie wszędzie :)
Lokalizacja hotelu Belvedere
Pomimo tego, że mieszkaliśmy w pierwszej strefie postanowiliśmy kupić bilety na transport publiczny. Londyn jest ogromny i sama pierwsza oraz druga strefa są bardzo rozległe. My postawiliśmy na kartę Oyster, która okazała się rozsądną i oszczędną opcją w przypadku korzystania z komunikacji miejskiej.

Karta Oyster - co to jest?

Jest to karta, którą można wyrobić w wielu miejscach w Londynie (praktycznie na większości stacji metra) w cenie 5 funtów. Używa się jej do uiszczania opłaty za korzystanie z komunikacji miejskiej. Kartę należy doładować dowolną kwotą (najlepiej przeliczyć sobie przed wyjazdem na spokojnie ile pieniędzy będzie nam potrzebnych na transport). My na początek każdą z kart doładowaliśmy kwotą 20 funtów. Jednak okazało się, że musieliśmy je później doładować jeszcze po 2,2 funta. Karta Oyster jest akceptowana w metrze, DLR, pociągach oraz autobusach. Jest ona bardzo przydatna dla turystów, którzy często korzystają z komunikacji, ponieważ bilet zapłacony tą kartą jest tańszy od jego papierowego odpowiednika. Przykładowo przejazd dla osoby dorosłej w jedną stronę w strefie 1-2 kosztuje 2,4 funta (płacąc kartą Oyster), natomiast płacąc gotówką aż 4,9 funta. Jest różnica :) Ponadto korzystając z tej karty po przekroczeniu pewnej, dokładnie podanej dla każdej strefy kwoty, karta się blokuje i resztę dnia podróżujesz już za darmo. Zawsze jednak wchodząc do metra czy autobusu każdorazowo musisz się odbić, jednak pieniądze z karty nie są już wówczas ściągane. 
Przykładowo jeżeli w ciągu dnia korzystając z karty odbijesz się na stacji w strefie 3 (chociażby tylko jeden raz) wówczas karta Oyster zablokuje się przy kwocie 7,7 funta. My korzystaliśmy tylko ze stref 1-2 dlatego też maksymalnie w ciągu dnia mogliśmy wydać na transport 6,6 funta :)

Cennik dla osoby dorosłej w 2017 roku - Po przekroczeniu podanych kwot karta Oyster blokuje się, a Ty podróżujesz ,,za darmo"! (http://content.tfl.gov.uk/adult-fares-2017.pdf) 
Inną opcją, którą można wybrać korzystając z transportu publicznego są tzw. Travelcards. Na powyższym zdjęciu można sprawdzić sobie ceny takich biletów (za równo jednodniowych jak i tygodniowych). Jeżeli chodzi o tą opcję to warto taki bilet zakupić na stacjach kolejowych, tak aby widniał na nich znaczek TfL Rail, ponieważ można wówczas skorzystać ze zniżki ,,Dwa w cenie jednego". Dzięki temu dwie osoby dorosłe mogą zwiedzić wiele londyńskich atrakcji w cenie jednego biletu! Do takich atrakcji zaliczają się m.in.: London Eye, London Dungeon, Katedra Św. Pawła, ZOO i wiele innych :) Jeżeli kupisz Travelcard na jeden dzień wówczas tylko tego dnia możesz skorzystać z promocji.

W kolejnej części wpisu opiszę atrakcje turystyczne oraz restauracje, w których byliśmy i które gorąco polecamy, zapraszam! :)

Wakacyjna, cukrzycowa rada....


Niedawno wróciłam z wakacji bogatsza o kolejne doświadczenia związane z cukrzycą. Po raz kolejny wylądowałam na pogotowiu, tym razem w Bułgarii. Dlaczego? O tym w dzisiejszym wpisie...

Wiedeń - miasto Pandy Wielkiej i moich zaręczyn! - CZĘŚĆ 2


Dalsza część wpisu dotyczącego mojego wyjazdu do Wiednia. Dojazd, nocleg i atrakcje turystyczne już za nami, przyszła pora na jedzenie. Gdzie, za ile i co jedliśmy, a przede wszystkim czy nam smakowało? O tym w dzisiejszym poście, zapraszam...

Wiedeń - miasto Pandy Wielkiej i moich zaręczyn! - CZĘŚĆ 1


Moje miasto numer 1! Miejsce, do którego będę chciała jeszcze nie raz wrócić. Stolica Austrii, która jak na razie jest najpiękniejszym miastem, jakie do tej pory widziałam.
Proszę Państwa przed nami WIEDEŃ ...

Wrocław - miasto Krasnali


     Miasto, które trzeba zobaczyć. Stolica województwa dolnośląskiego. Jedno z najpiękniejszych, jeżeli nie najpiękniejsze miasto w Polsce. Miejsce, w którym możemy spotkać niejednego krasnoludka.
     Proszę Państwa przed nami WROCŁAW ...

Toruń - miasto Kopernika i piernika


     Pierwszy post z serii ,,Podróże Małe i Duże" będzie dotyczył mojej ostatniej wyprawy, która odbyła się w dniach 16-18 lutego 2015r.
Wraz z moim chłopakiem udaliśmy się do bardzo klimatycznego miasta, pachnącego piernikiem.
     Proszę Państwa przed nami TORUŃ ...